sobota, 11 maja 2013

Inkubacja snów

Czy słyszeliście kiedykolwiek o inkubacji snów?
"Sny przemawiają Językiem Dzikiej Kobiety. To ona przekazuje informacje. Naszym zadaniem jest spisywanie tego, co nam dyktuje."
Autorką tego cytatu jest Clarissa Pinkola Estes, pisarka i dyplomowana psychoanalityczka szkoły Junga. Przyszła na świat  w 1945 r. w małej amerykańskiej wiosce w pobliżu Wielkich Jezior Północnoamerykańskich, w rodzinie imigrantów i uchodźców, w większości niepiśmiennych. Zdobyła wykształcenie i zrobiła doktorat ze stosunków międzykulturowych i psychologii klinicznej. Wiele lat poświęciła na zbieranie baśni i opowieści, które potem wykorzystała w pracy z pacjentami i w swoich książkach, zwłaszcza w najbardziej znanej pt. Biegnąca z wilkami.
Dobra wiadomość jest taka, że  nie musisz mieć doktoratu ze stosunków międzykulturowych jak autorka cytatu, aby móc się nauczyć aktywnie pracować ze snami. Zwracanie się do snów z prośbą o prowadzenie określa się mianem inkubacji snów.
Niejeden/niejedna zapyta o cel takiej pracy. Ja pracuję ze snami w celu poszerzenia świadomości i  odzyskania mocy umysłu w odniesieniu do konkretnego problemu. Brzmi trochę tajemniczo, ale na razie nie potrafię tego lepiej nazwać. Uważam, że łatwiej tego doświadczyć niż o tym opowiedzieć. A zatem przejdźmy do techniki, którą zobrazuję konkretnym przykładem.
Kilka miesięcy temu bardzo się niepokoiłam moimi bólami kręgosłupa. Były naprawdę koszmarnie dokuczliwe, zwłaszcza w nocy. Poranne wstawanie z łóżka zajmowało mi dobre 40 minut. Z bólem zakładałam ubranie, a wciąganie skarpetek na stopy często przekraczało moje możliwości. Rwa kulszowa była nie do zniesienia. Zanim wybrałam się na konsultacje do fizjoterapeuty,  użyłam techniki inkubacji snów, aby dowiedzieć się jaki pożytek mam z tego bólu.
Wybranego wieczoru nastawiłam relaksacyjną płytę, przygotwałam kartkę papieru i ołówek. Kiedy skończyła się muzyka, napisałam na kartce jedno pytanie: "Jaki pożytek mam z tego bólu?" Z tą myślą ułożyłam się do snu, zostawiając kartkę i papier w zasięgu ręki. Kiedy obudziłam się na chwilę w nocy, zapisałam kilka kluczowych snów z mojego snu i znowu zasnęłam. Do treści mojego snu powróciłam dopiero następnego dnia. Otrzymałam odpowiedź :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz