O Mądrości!
Odnalazłam Cię w 4-letniej Zosi.
A moja rozmowa z małą, jasnowłosą blondyneczką o wielkich, błękitnych oczach wyglądała tak:
Z: Prosę Pani, a gdzie jest Pani mąz?
Ja: Zosiu, kiedyś miałam męża. Teraz jestem sama.
Z: Prosę Pani, a cy on umarł?
Ja: Nie Zosiu, nie umarł. Kiedyś byliśmy razem, a teraz on mieszka z inną kobietą.
Z: Prosę Pani, a odwiedza Panią?
Ja: No, nie.... nie odwiedza..... Ale czasami spotykamy się, żeby porozmawiać o naszych wspólnych dzieciach.
Z: Aha. No, to do widzenia :)
Spojrzała swoim "błękitem" na mnie, zakręciła się na pięcie i odeszła uspokojona.
Nie miała więcej pytań, a ja ..... odpowiedzi.